oMatko!

Magazyn świadomych rodziców

Kuchnia

oMatko! To już lato!

Uwielbiam ten moment, kiedy natura po niekończącej się zimowej stagnacji otwiera przed nami swoje pąki, rozwija soczyście zielone liście, dopuszczając do malutkich kwiatostanów bzyczące pszczoły. Ten lekki i delikatnie ciepły wiatr rozwiewający włosy, te silne promienie słońca bezlitośnie budzące o świcie.

Często wspominam, gdy jako dziecko rodzice zabierali mnie i mojego brata na wycieczki za miasto, do pobliskiego lasu lub na łąkę. Pamiętam, z jaką uwagą przyglądałam się światu, jak niezwykła wydawała mi się przyroda i jej funkcjonowanie. Zbierałam poziomki, jeżyny, jagody, brudząc przy okazji wszystko, czego dotknęłam. Nic innego nie budowało we mnie takiego poczucia więzi z otaczającą mnie rodziną i światem.

Obecnie, kiedy do większości produktów mamy dostęp o każdej porze roku, trudno docenić sezonowość natury. Mimo to spróbujmy pokazać naszym dzieciom, jak rzeczywiście smakuje świeżo zerwana leśna poziomka, jagoda czy malina. Pozwólmy im dostrzec piękno dojrzewających w słońcu jeżyn. Poprzez dotyk, smak i zapach nauczmy ich obcowania z przyrodą, która oddaje nam swoje plony. Bądźmy ich przewodnikami w poznawaniu świata i sami dajmy się przewodzić naszym małym odkrywcom. Niech złapią nas za rękę, pociągną w kępę smyrających pokrzyw, niech przypomną nam, jak cudownie jest nazbierać dzikich owoców w koszule, a później rozkoszować się ich smakiem, leżąc na kocu pod lasem. A gdy słońce zacznie znikać za horyzontem, a wasze brzuchy napełnią się letnimi smakami i zapachami, zabierzcie resztę owoców i ziół do domu, żeby przygotować z nich pyszne wypieki!

 

Bułeczki drożdżowe z pokrzywą i malinami

 

Pokrzywa to jedno z najbardziej niedocenianych ziół. Jej właściwości lecznicze i odżywcze znane są od wieków. Wystarczy wymienić kilka z nich: oczyszcza organizm, leczy stany zapalne, wspomaga odchudzanie, chroni przed nowotworami, wzmacnia odporność. Można ją stosować na wiele różnych sposobów: parzyć jak herbatę, gotować z niej zupy, dodawać do koktajli, sałatek lub stosować jako kosmetyk. Sięgnijmy po tę wspaniałą roślinę i dorzućmy ją do mięciutkich drożdżowych bułeczek, doda im świeżości podobnie jak popularna mięta. Obiecuję, że wypieki zostaną spałaszowane jeszcze zanim ostygną!

 

 

Składniki na 12 sztuk:

– około 10-15 listków młodej pokrzywy, zebranej w maju lub do połowy czerwca, o wysokości do 20 centymetrów (taka, która jeszcze nie zakwitła, zebrana z zacienionego miejsca będzie miała delikatne listki); możemy użyć też 2-3 łyżek pokrzywy suszonej (znajdziecie ją w sklepach zielarskich)

– 2 szklanki świeżych malin

– 25 g świeżych drożdży

– 570 g mąki pszennej typ 650

– 185 ml ciepłego (nie gorącego!) mleka

– 85 g miękkiego masła

– 1,5 łyżki miodu o neutralnym smaku, np. lipowego

– 0,5 łyżki cukru pudru

– 2 jajka + jedno rozkłócone jajko do smarowania bułek

– szczypta soli

– dodatkowo: cukier perlisty

Świeżą pokrzywę należy sparzyć wrzątkiem. Pamiętajmy, żeby do tego momentu dotykać ją wyłącznie w rękawiczkach. Po zalaniu wrzącą wodą pokrzywa powinna przestać parzyć. Suszymy ją ręcznikiem papierowym, a następnie obrywamy listki i drobno siekamy. Łodygi możemy pokroić w niewielkie kawałeczki i zastosować jako dodatek do sałatek lub zup.

Do małej miseczki wkładamy drożdże, cukier puder, łyżkę mąki i 1/3 szklanki mleka. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 10 minut w ciepłe miejsce, aby zaczyn zaczął pracować i rosnąć. W tym czasie w dużej misce mieszamy mąkę, miód, posiekaną pokrzywę (świeżą lub suszoną) oraz sól. Kiedy zaczyn będzie gotowy, wlewamy go do miski z mąką i powoli zaczynamy wyrabiać ciasto – ręcznie lub przy pomocy robota kuchennego. Ręczne wyrabianie zajmie nam około 20 minut. Możemy do tej pracy zatrudnić naszego partnera. Nic nie wyrobi ciasta drożdżowego tak dobrze, jak ciepłe, męskie dłonie. Wlewamy pozostałe mleko i wyrabiamy aż do całkowitego połączenia składników. Stopniowo dodajemy na przemian jajka i masło, cały czas wyrabiając masę. Jeśli ciasto będzie bardzo klejące, można je podsypać odrobiną mąki. Uważajmy jednak, aby nie dodać jej zbyt dużo, ponieważ bułeczki nie będą wtedy tak puszyste.

Wyrobione ciasto wkładamy do czystej miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do momentu aż podwoi swoją objętość. Kiedy to nastąpi, zagniatamy je przez chwilę. Możemy teraz zacząć formować bułeczki i zaprosić do pomocy nasze pociechy. Niech urywają kawałki ciasta, rozpłaszczają je na dłoni lub stolnicy i wkładają do środka kilka malin. Następnie sklejamy ze sobą boki ciasta, odwracamy i formujemy okrągły kształt bułeczki na stolnicy.

Gotowe bułki układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około pół godziny do ponownego wyrośnięcia. Następnie smarujemy je rozkłóconym jajkiem i posypujemy cukrem perlistym.

Pieczemy w 190°C przez około 15-20 minut, aż do zarumienienia.

 

 

Krem waniliowy z syropem owocowym

 

A kiedy dzieci będą już śnić w swoich łóżkach o wizycie w lesie, wy możecie oddać się niebiańskiej przyjemności. Sprawi ją z pewnością wanilia pod postacią delikatnego i lekkiego kremu, z syropem zrobionym z waszych ulubionych letnich owoców.

 

 

Składniki na krem:

– 3 żółtka jaj

– 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego + ziarenka z połowy laski wanilii lub ziarenka z 1,5 laski wanilii

– 300 ml śmietanki 36%

– 3 łyżki cukru pudru

 

Składniki na syrop:

– 200 g świeżych owoców sezonowych, np. malin, poziomek, truskawek

– 20 ml wody

– 1 łyżka soku z cytryny

– łyżeczka skórki otartej z cytryny

– 40 g cukru waniliowego

Rozgrzewamy piekarnik do 160°C. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i ubijamy mikserem aż do połączenia składników. Powstałą masę przelewamy do kokilek i umieszczamy je w głębokiej blaszce. Blaszkę zalewamy gorącą wodą i umieszczamy w piekarniku. Zawartość pieczemy do momentu aż krem się zetnie i nabierze złotego koloru. Może to trwać około 30-50 minut. Podczas pieczenia należy kontrolować postępy. Gdy krem jest gotowy, delikatnie wyciągamy kokilki z wody i odstawiamy do lekkiego ostygnięcia.

W czasie, gdy krem się piecze, przygotowujemy syrop owocowy. Większe owoce kroimy na mniejsze kawałki, małe zostawiamy w całości. Połowę owoców wkładamy do garnuszka z wodą, sokiem i skórką z cytryny oraz cukrem waniliowym i podgrzewamy do momentu aż syrop zacznie bulgotać, a cukier się rozpuści. Wtedy zmniejszamy ogień i gotujemy syrop przez pięć minut. Po tym czasie wywar przelewamy przez sitko do miski i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.

Krem najlepiej serwować ciepły. Zalewamy go syropem, posypujemy owocami i dekorujemy listkami świeżej mięty. Smacznego!

 

Zdjęcia i stylizacja: Eliza Brzozowska

Eliza Brzozowska autor artykułu

Reklama

Polecamy!