oMatko!

Magazyn świadomych rodziców

Kuchnia

Szczypta miłości

Co sprawia, że najprostsze potrawy są najsmaczniejsze? Dlaczego kanapka przygotowana przez babcię smakuje lepiej niż wykwintny obiad w restauracji? Dlaczego zapach ciasta przygotowanego przez mamę zagnieżdża się w naszej świadomości na całe życie, przywołując najmilsze wspomnienia? Te pytania mają wspólną odpowiedź – szczypta miłości. To właśnie komponent miłości sprawia, że potrawa staje się wyjątkowa i niepowtarzalna. Że pomidorowa babci jest jedyna w swoim rodzaju, a szarlotka mamy pozostaje niedoścignionym ideałem. To dzięki niej nasze dania mają duszę i nie są jedynie zbiorem produktów na talerzu, lecz nośnikiem emocji, tradycji i doświadczeń.

 

 

Nie jest tajemnicą, że wiek dziecięcy ma tutaj szczególne znaczenie. To właśnie wtedy kształtuje się smak i z tego okresu pochodzi najwięcej kulinarnych wspomnień. Warto zaznaczyć, że wspomnienia te nie dotyczą jedynie samej konsumpcji, zapachu czy smaku, ale często skupiają się wokół procesu przygotowania posiłku. To, co nam, dorosłym, wydaje się oczywiste, dla młodszych pokoleń może być zaskakujące i ciekawe. Przyglądanie się temu, jak powstają knedle, pierogi lub szarlotka z kruszonką, może być dla dziecka nową przygodą, wzmocnioną przez doznania smakowe i zapachowe.

Popularne określenie slow life idealnie pasuje do wyobrażenia domku przy lesie, w którym babcia zagniata ciasto drożdżowe, dziadek rozpala w kominku, a dzieci beztrosko biegają w ogrodzie. Żyć w trybie slow można jednak wszędzie. Wystarczy zrozumieć, czym jest uważność. Krótko mówiąc, jest to umiejętność bycia tu i teraz, obserwowania i uczestniczenia w chwili. Gotując obiad, często analizujemy dzień, rozmyślamy nad tym, co było lub co będzie. Rzadko skupiamy się na zapachu, jaki unosi się nad garnkiem, albo kolorze pomidorów, które wrzucamy do zupy, nasz umysł wędruje gdzieś daleko. Praktyka uważności pomaga odnaleźć radość z poznawania rzeczy i przeżywania sytuacji w życiu codziennym, dokładnie tak, jakbyśmy byli znowu dziećmi. Z otwartym umysłem, ciekawością świata i miłością.

Przygotowując poniższe przepisy, skupmy się na poszczególnych etapach przygotowania. Z zaangażowaniem i miłością zagniatajmy ciasto drożdżowe, z ciekawością wdychajmy zapach ziół i leśnej ściółki, obserwujmy, jak zmieniają się kolory, konsystencje i smaki. Czerpmy radość z przygotowywania, a nie jedynie z efektu końcowego. W tym wydaniu na zdjęciach nie zobaczymy gotowych przepisów, lecz właśnie etapy i detale, na których skupimy naszą uwagę, praktykując uważność. I pamiętajcie, to będzie tylko zwykły podwieczorek, jeśli nie dodamy do niego szczypty miłości.

 

Bułeczki drożdżowe z rabarbarem i kruszonką

 

Aromat wyrastającego w piekarniku ciasta drożdżowego jest moim ulubionym zapachem. Kojarzy mi się z ciepłem, miłością i bezpieczeństwem. W dodatku jest to ciasto, które najlepiej oddaje emocje. Im więcej damy mu ciepła (dosłownie i w przenośni), tym lepszy będzie jego smak i zapach. A kiedy dodacie do tego równania rabarbar skarmelizowany w cukrze waniliowym i migdałową kruszonkę, to o bułeczkach nie będziecie mogli zapomnieć przez bardzo długi czas.

 

 

Składniki:

  • rozczyn drożdżowy: 15g świeżych drożdży mieszamy w misce ze 100g letniego mleka, 1,5 łyżki cukru i 50g mąki pszennej typ 650; odstawiamy do wyrośnięcia na 15 minut w ciepłe miejsce
  • 70ml letniego mleka
  • 50g cukru drobnego
  • szczypta soli
  • 2 jajka z wolnego wybiegu
  • 430g mąki pszennej typ 650
  • opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
  • 80g rozpuszczonego i ostudzonego masła
  • 2-3 łodygi rabarbaru
  • kruszonka: 2 płaskie łyżki masła łączymy palcami z 3 łyżkami mąki pszennej i 2 łyżkami mąki migdałowej, aż powstaną grudki

Przygotowujemy połowę mąki z przepisu i robimy w niej zagłębienie, w które wlewamy rozczyn i jajka. Mieszamy, aż dokładnie połączymy składniki. Dodajemy resztę mąki, mleko, cukier drobny, sól i wyrabiamy ciasto ręcznie, uciskając je przez około 20 minut (używanie robota kuchennego jest w tym wypadku niepożądane). Im więcej powietrza i miłości wtłoczymy w masę, tym bardziej puszyste będą bułeczki. Na koniec do ciasta dodajemy rozpuszczone masło i zagniatamy tak długo, aż całkowicie połączy się z masą. Ciasto jest gotowe, kiedy po naciśnięciu go palcem (zanurzonym uprzednio w mące) sprężynuje i powoli wraca do stanu poprzedniego.

Formujemy z ciasta kulę i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia – w misce przykrytej ściereczką. W tym czasie przygotowujemy rabarbar. Na małej patelni rozpuszczamy cukier z wanilią. Rabarbar kroimy na małe kosteczki i wrzucamy na rozpuszczony cukier. Karmelizujemy go przez kilka minut, uważając, aby się nie przypalił, i odstawiamy do ostygnięcia.

Z wyrośniętego ciasta odrywamy kawałek wielkości małej śliwki i formujemy z niego małą bułeczkę. Kładziemy ją na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i delikatnie spłaszczamy na placek. Na środku robimy większe zagłębienie, w które wkładamy łyżkę skarmelizowanego rabarbaru. Bułeczki smarujemy rozkłóconym jajkiem i posypujemy przygotowaną wcześniej kruszonką. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrastania na pół godziny.

Pieczemy je w temperaturze 180°C przez około 12 minut, aż nabiorą złotego koloru.

 

 

 

Lemoniada leśna

 

Czasem wystarczy kilka listków i kwiatów, aby wyczarować pyszny i zdrowy napój. Przy okazji można przejść się po lesie, poobserwować naturę, kolory, usłyszeć szelest liści. A po powrocie delektować się smakiem lasu skoncentrowanym w jednej szklance.

 

 

Składniki:

  • kilka młodych liści pokrzywy zebranych w zacienionych miejscach, z dala od drogi
  • kilka kwiatów czarnego bzu
  • sok wyciśnięty z jednej cytryny
  • kilka łyżek soku z leśnych jagód
  • litr wody niegazowanej
  • liście świeżej mięty do dekoracji
  • kostki lodu

Do szklanki wrzucamy liście pokrzywy i kwiaty czarnego bzu i zalewamy wrzątkiem. Czekamy aż napar ostygnie i przelewamy go przez sitko. Do dzbanka wlewamy wodę, sok z cytryny, sok z jagód oraz napar z pokrzywy i czarnego bzu. Wszystko mieszamy, dorzucamy kostki lodu oraz świeżą miętę.

 

 

Zdjęcia: Katarzyna Pyrchała / www.katarzynapyrchala.com
Stylizacja: Eliza Brzozowska

Eliza Brzozowska autor artykułu

Reklama

Polecamy!