oMatko!

Magazyn świadomych rodziców

Praw(n)ym okiem mamy / Prawo

Szaleństwo świątecznych zakupów!

Święta Bożego Narodzenia to czas szalonych zakupów. Przede wszystkim nadmiernej ich ilości i rozlicznych zakupowych „wpadek”. Nawet jeśli wcześniej przygotujemy się do zakupów prezentowych i obmyślimy ich plan, na ostateczne wybory w sklepach mają wpływ nieprzewidziane okoliczności, takie jak zakupowy impuls, przemiła i przekonywująca obsługa, bardzo sympatyczna atmosfera sklepu, iluzoryczne promocje cenowe, kwoty, które w rzeczywistości nigdy nie zostały obniżone oraz inne podobne chwyty marketingowe. Ostatecznie więc może się okazać, że nasza lista zakupowa została znacznie zmodyfikowana, a po dłuższym namyśle zakupione rzeczy nawet nam przestają się podobać, nie mówiąc o realnym zagrożeniu w postaci niezadowolonego członka rodziny czy przyjaciela. Niektóre zakupowe wpadki możemy jednak naprawić, ponieważ w kilku przypadkach sytuacje te reguluje prawo i to ono umożliwi nam pozbycie się problemu związanego ze świątecznym prezentem. Kupujący musi jednak pamiętać o różnicach pomiędzy zakupami dokonanymi w Internecie i w sklepie tradycyjnym, czyli stacjonarnym.

W przypadku chęci zwrotu zakupionej rzeczy w sklepie stacjonarnym musimy pamiętać, iż nie ma przepisów prawa, które gwarantują nam taki przywilej. Zależne jest to jedynie od polityki konsumenckiej koncernu i przedsiębiorcy. Musimy więc pamiętać o tym, iż w przypadku sklepów stacjonarnych przedsiębiorca nie ma obowiązku przyjąć od nas zwracanego towaru, nawet pełnowartościowego, z kompletem metek i w kompletnym opakowaniu. Może on również odmawiać wymiany towarów na inne lub zastrzec sobie formę wymiany towarów, a tym samym zgadzać się jedynie na wymianę np. na ten sam model produktu, lecz w innym rozmiarze czy kolorze. To od przedsiębiorcy zależy, czy w razie dozwolonego zwrotu zwróci nam środki pieniężne czy wyda bon lub kupon zakupowy na równoważną kwotę. Przedsiębiorca określa również, czy ewentualne zwroty lub wymiana będą dotyczyły wszystkich produktów w sklepie, czy jedynie wybranej ich kategorii, może więc wykluczyć produkty przecenione w czasie dokonywania zakupów. Jak wynika z powyższego, zasady ustala przedsiębiorca, tworząc swój regulamin i nasze dodatkowe uprawnienia bezpośrednio z niego wynikają. Może więc być tak, iż kupiona rzecz lub niechciany prezent zostanie z nami na dłużej. Mowa tu o artykułach pełnowartościowych i bez wad, ponieważ w przypadku wykrycia wady zakupionego przedmiotu procedura wygląda inaczej i jest wówczas procedurą reklamacyjną.

Zupełnie inne zasady obowiązują w sklepach internetowych. Mimo iż kupowany towar jest dla nas widoczny jedynie wirtualnie, zakupy internetowe mają swoje zalety. Do najważniejszych należy prawo konsumenta do zwrotu zakupionego towaru. I prawo to nie jest zależne od sprzedawcy. W przypadku gdy kupiona rzecz nie przypadła nam do gustu, możemy odstąpić od zawartej umowy sprzedaży i zwrócić ją sprzedawcy bez podania przyczyny w ciągu 14 dni od odbioru danej rzeczy. Przy czym w terminie 14-dniowym musimy odstąpić od umowy w formie oświadczenia, a odesłanie towaru musi nastąpić w terminie 14 dni od jego złożenia i liczy się data nadania przez nas przesyłki. Koszt zwrotu towaru ciąży na kupującym, z wyjątkiem, gdy sprzedający ustali inną zasadę. Może się zdarzyć, iż sklep internetowy gwarantuje nam zwrot kupionej rzeczy na jego koszt, ale może przy tym zwrócić nam równowartość najtańszej przesyłki, jaka była dostępna w ofercie podczas składania przez nas zamówienia. Nie dotyczy to oczywiście sytuacji, gdy użyjemy kupionej rzeczy. Mowa więc o towarze nowym i nieuszkodzonym, w kompletnym i oryginalnym opakowaniu. Wyjątek mogą stanowić ubrania, które można w domu przymierzyć i na tej podstawie stwierdzić ich przydatność lub chęć zwrotu. Natomiast w danym przypadku należy zachować wszystkie oryginalne metki oraz emblematy ubrania w miejscu ich zamieszczenia. Warto wiedzieć, iż w przypadku zakupów internetowych potwierdzeniem zakupu nie musi być faktura czy paragon, a może je stanowić np. potwierdzenie dokonania przez nas przelewu na konto sprzedawcy. Istnieje jednak kategoria towarów, których nie możemy zwrócić na powyższych zasadach. Przykład stanowią ubrania lub meble wykonane na indywidualne zamówienie (chyba, że sprzedawca się na to zgodzi), artykuły spożywcze mające krótki termin przydatności do spożycia, płyty z muzyką lub filmami, z których usunęliśmy opakowanie.

Jeśli okaże się, iż zakupiona rzecz ma wady, należy wszcząć procedurę reklamacyjną. Warto wspomnieć w tym miejscu, że wolno nam skorzystać z tej formy prawnej nie tylko w przypadku zakupów dokonanych u przedsiębiorcy, ale także kupując od osoby fizycznej, która nie prowadzi własnej działalności gospodarczej. Dlatego, jeśli osoba fizyczna decyduje się na sprzedaż danej rzeczy, musi pamiętać, iż odpowiada przed kupującym za wady fizyczne oraz prawne rzeczy. Nie dotyczy to jednak zwrotu rzeczy nieużywanej, nawet jeśli zmieniliśmy zdanie co do jej zakupu. Osoba fizyczna nie ma obowiązku przyjąć od nas rzeczy z tego powodu.

Marta Larisch autor artykułu

Reklama

Polecamy!