oMatko!

Magazyn świadomych rodziców

Psychologia

Jak przetrwać ten trudny czas…? – czyli moje dziecko idzie po raz pierwszy do przedszkola

Zapisaliście dziecko do przedszkola. Rekrutacja się powiodła. Wyprawka dla dziecka kupiona i podpisana. Nadszedł wrzesień, a wraz z nim Wasze dziecko rozpoczęło pobyt w przedszkolu. Rozpoczął się proces adaptacji dziecka do placówki, który wielu rodzicom spędza sen z powiek. W ich głowach pojawia się wiele myśli i pytań: czy mojemu dziecku będzie tam dobrze? czy dziecko będzie bezpieczne? kto je przytuli, gdy będzie płakać?

Co to jest adaptacja?

 

Najogólniej rzecz biorąc, adaptacja to przystosowanie się do nowych warunków, poradzenie sobie z nimi, zgoda na zmianę. Przystosowanie się dziecka do przedszkola jest ważnym elementem adaptacji w jego rozwoju. Pójście do przedszkola dla wielu dzieci jest momentem doświadczania pierwszych sytuacji adaptacyjnych, kształtowania kompetencji przystosowawczych – zasobów, z których będą korzystały w późniejszym czasie.

Sam przebieg procesu adaptacji dziecka do nowego środowiska jest ściśle związany z jego rozwojem, przeżyciami, wcześniejszymi wzorami nabytymi w trakcie życia. Czynniki te można podzielić na wewnętrzne i zewnętrzne (G. Sochaczewska, 1985). Do pierwszej grupy należy zaliczyć: wiek, płeć, ogólny poziom psychoruchowy dziecka, indywidualne cechy układu nerwowego oraz stan zdrowia. Do zewnętrznych czynników determinujących proces adaptacji zaliczyć trzeba: środowisko rodzinne, przedszkole, wcześniejsze doświadczenia adaptacyjne, a także adekwatne wsparcie społeczne.

 

Adaptacja dziecka do przedszkola

 

Nadszedł moment pójścia dziecka do przedszkola. To, w jaki sposób dziecko przejdzie próg między domem a przedszkolem, zaważyć może na jego postawach wobec przyszłych wyzwań życiowych.

Nasze dziecko idzie ufne i ciekawe. W przedszkolu, oprócz tego, że będzie się rozwijać, uczyć i bawić z rówieśnikami, napotka też na duże zmiany: nowe nawyki, inne jedzenie, zamiast mamy/babci jeden nauczyciel zajmujący się wieloma dziećmi, inny sposób zaspokajania potrzeb w grupie („pani nie wie, że ja nie lubię chleba z masłem”), konieczność poczekania na swoją kolej i podporządkowania się nowym normom, innej dyscyplinie i innym granicom (co w domu wolno, tutaj nie), inne oczekiwania niż do tej pory („żebym był szczęśliwy i zadowolony, a tu o ten komfort muszę zadbać sam”).

Przejawem przystosowania się dziecka do przedszkola jest zdolność do zaspokajania własnych potrzeb w nowym środowisku oraz umiejętność spełniania stawianych uczniowi wymagań. Pójście do przedszkola to moment, kiedy dziecko po raz pierwszy pozostaje samo w kontaktach z wieloma nowymi osobami, zarówno rówieśnikami, jak i dorosłymi. Do tej pory rodzice pełnili funkcje „łączników” pomiędzy dzieckiem a otaczającym je światem. Dziecko musi także przystosować się do: warunków nowego otoczenia, nauczycieli, przebywania z rówieśnikami, wymagań z zakresu czynności samoobsługowych, nowego rozkładu dnia, innej pozycji społecznej.

Wyróżnia się trzy rodzaje przystosowania dziecka do przedszkola (A. I. Brzezińska, 1991, s. 13):

– uległość; dostosowanie się do nowych warunków wiąże się z podporządkowaniem się oczekiwaniom innych. Dziecko, które przystosowuje się do nowego środowiska poprzez uleganie, postrzegane jest przez nauczycieli jako szybko adoptujące się, grzeczne, niesprawiające kłopotów. Zazwyczaj zachowanie dziecka w przedszkolu jest odmienne niż w domu. Rodzice znają swoje dziecko jako gadatliwe, ruchliwe, dlatego relacjonowanie spostrzeżeń nauczycielki traktują jako efekt szybkiego przystosowania dziecka. Jest to bardzo mylne, ponieważ takie zachowanie oznacza zrezygnowanie przez dziecko z „bycia sobą”. Żyje ono w ciągłej niepewności i obawie przed dezaprobatą nauczyciela. Próbuje reagować w taki sposób, jak mu się wydaje, że tego oczekują inni. Dlatego bardzo często dzieci „ulegające” przeżywają liczne lęki przed tym, jak mają zachować się w danej sytuacji, aby sprostać oczekiwaniom innych;

– bierność; dziecko oswaja się z nowym środowiskiem, odzyskuje zachwiane poczucie bezpieczeństwa. Dlatego należy umożliwić mu jak najpełniejszą orientację w nowej sytuacji. W przypadku większości dzieci oswajanie nie trwa długo i przybiera łagodniejszą formę, gdy nauczycielka unika poganiania, krytykowania oraz buduje w dzieciach poczucie, że są potrzebne. W tej sytuacji wszelkie formy nacisku i wymuszania opóźniają proces przystosowania, który polega na odzyskiwaniu zachwianego poczucia bezpieczeństwa na skutek coraz lepszego orientowania się w nowym środowisku;

– aktywność; ten rodzaj adaptacji występuje bardzo rzadko w początkowym okresie przebywania dziecka w przedszkolu. Zazwyczaj następuje po przystosowaniu się biernym. „Przystosowanie się aktywne to po prostu ujawnianie siebie, odkrywanie siebie, bycie sobą” (A. I. Brzezińska, 1991, s. 13). Nie należy tłumić naturalnej aktywności dziecka, ale właściwie ją ukierunkować, aby nie doprowadzić do tego, by wiek przedszkolny przestał być wiekiem pytań.

 

Trudności adaptacyjne

 

Przystosowanie dziecka do przedszkola zależy w dużej mierze od jego właściwości rozwojowych. Do przedszkola przyjmowane są dzieci według kryterium wieku kalendarzowego, a nie rozwojowego. Dla jednych wiek trzech lat może być ostatnią fazą wieku poniemowlęcego, a dla innych już wiekiem przedszkolnym. Dlatego tak ważne jest uwzględnienie różnic indywidualnych w rozwoju dzieci.

Można wymienić czynności, które sprawiają dzieciom w tym czasie największe trudności. Zalicza się do nich (J. Lubowiecka, 2001):

– zmianę dotychczasowych standardów zaspokajania potrzeb emocjonalnych i biologicznych;

– nawiązywanie kontaktów interpersonalnych z nieznanymi ludźmi;

– zdobywanie szybkiej orientacji w środowisku materialnym przedszkola;

– zmianę trybu i rytmu dnia;

– nabywanie poczucia przynależności do grupy oraz przyzwyczajenie się do pełnienia innej pozycji w grupie niż w domu.

Należy pamiętać, że zachowanie dziecka wyznaczone jest przez trzy elementy, które się ze sobą ścierają: wymagania społeczne, czyli to, czego oczekują inni ludzie, naturę biologiczną dziecka oraz jego wolę, czyli to, czego ono samo chce. Zaleca się zachowanie równowagi między oczekiwaniami innych a możliwościami dziecka i jego dążeniami.

Trudności adaptacyjne można złagodzić lub całkowicie je zniwelować poprzez odpowiednie zabiegi wychowawcze. W tym celu każde przedszkole organizuje spotkania dla dzieci i rodziców w ramach „wstępnej adaptacji”, w których warto uczestniczyć.

Oprócz tego, zanim dziecko rozpocznie pobyt w przedszkolu, rodzice powinni rozpocząć z nim trening samodzielności w następujących obszarach:

– jedzenie; warto dziecko przyzwyczajać do samodzielnego jedzenia, ponieważ ułatwia to pobyt w placówce. W ten sposób dziecko może pochwalić się swoją umiejętnością przed innymi,

– mycie rąk i buzi; ta czynność nie powinna dziecku kojarzyć się z przymusem, powinien być to nawyk sygnalizujący dziecku, że za chwilę będzie posiłek,

– ubieranie się; samodzielność w tym obszarze ułatwia pobyt w przedszkolu. Dziecko nie musi czekać na pomoc wychowawcy, jest w tym względzie samodzielne, nie traci czasu na zabawę. Należy pamiętać, aby strój dziecka ułatwiał mu tę czynność, a nie utrudniał.

– korzystanie z toalety z umiejętnością sygnalizowania swojej potrzeby i braku pieluchy włącznie.

Brak samodzielności dziecka w zakresie powyższych umiejętności z pewnością utrudnia proces adaptacyjny dziecka. Zatem warto ćwiczyć te umiejętności w domu, pozwalać dziecku na bycie samodzielnym, co wzmacnia w dziecku jego poczucie kompetencji i wartości, pozytywnej samooceny.

Pomocne dla dziecka w zrozumieniu tego, co będzie się działo w przedszkolu, będzie czytanie książek o tej tematyce. Na rynku wydawniczym mamy wiele ciekawych pozycji o charakterze terapeutycznym, gdyż w dyskretny sposób zwalczają obawy dziecka (jak i rodziców!) wobec przedszkola. Są to:

– „Pora do przedszkola” Anny Sójki, wydawnictwo Publikat (opis przygód 12 przedszkolaków, 12 opowiadań, które zachęcają dzieci do pobytu w przedszkolu),

– „Zuzia idzie do przedszkola” Liane Schneider i Evy Wenzel-Bürger, wydawnictwo Media Rodzina,

– „Ja nie chcę iść do przedszkola” Stephanie Blake, wydawnictwo Dwie Siostry (na dziecięcy lęk przed przedszkolem),

– „Uśmiech dla żabki” Przemysława Wechterowicza, wydawnictwo Ezop (rozstanie dziecka z rodzicami i jego tęsknota za nimi),

– „Kicia Kocia w przedszkolu” Anity Głowińskiej, wydawnictwo Media Rodzina,

– „Rok w przedszkolu” lub „W przedszkolu”, wydawnictwo Nasza Księgarnia,

– „Kubuś idzie do przedszkola” Minici Rinaldini i Vilmy Costetti, wydawnictwo Czarna Owca,

– „Misa Marysia i wesoły dzień w przedszkolu”, wydawnictwo Debit,

– „Tupcio Chrupcio. Przedszkolak na medal” Elizy Piotrowskiej, wydawnictwo Wilga.

 

Adaptacja rodziców do przedszkola

 

Proces adaptacji dotyczy nie tylko samego dziecka, ale również – a może przede wszystkim – rodziców. Dlaczego? Ponieważ małe dziecko naśladuje i uczy się właśnie od nich. Jeśli jeszcze nie umie mówić albo mało rozumie, to obserwuje rodziców i powtarza ich zachowania, miny, gesty, świetnie odczytuje mowę ich ciała i naśladuje ją. Zatem, jeśli jesteś smutna/-y, ono też będzie smutne, jeśli jesteś zdenerwowana/-y, twoje dziecko będzie również odczuwać tę emocję. Rodzice powinni być wewnętrznie przekonani o tym, że wybrana placówka to miejsce stymulujące rozwój ich dziecka. W pierwszej kolejności rodzice powinni zmienić swoje nastawienie do przedszkola, zminimalizować własny niepokój. Można to zrobić, uczestnicząc aktywnie w oferowanych przez przedszkola programach adaptacyjnych i „dniach otwartych”. Jakie są tego korzyści? Rodzice mogą poznać nauczyciela i przekonać się o jego kompetencjach, odczuć atmosferę panującą w przedszkolu.

Poniżej podaję 8 sposobów na zminimalizowanie negatywnych reakcji podczas pierwszych dni adaptacji dziecka w przedszkolu.

Rodzicu!

  1. Nie przeciągaj pożegnania w szatni. Staraj się w miarę potrzeby pomóc dziecku rozebrać się, pocałuj je i przekaż nauczycielowi.
  2. Określ w miarę dokładnie, kiedy przyjdziesz po dziecko. Nie mów więc: „przyjdę, kiedy skończę pracę”, ponieważ dziecko nie wie, o której godzinie rodzice kończą pracę. Lepiej powiedzieć: „odbiorę cię z przedszkola po podwieczorku/po obiedzie”. Jest to dla dziecka dobra miara czasu, gdyż wie, kiedy są posiłki. Najważniejsze jest to, by DOTRZYMYWAĆ SŁOWA!
  3. Nie zabieraj dzieciaka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu. Jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.
  4. Nie obiecuj: „jeśli pójdziesz dziś do przedszkola, to coś dostaniesz”. Kiedy będziesz odbierać dziecko, możesz dać mu maleńki prezent, ale nie może to być forma przekupywania, lecz raczej nagrody. Z czasem ten bodziec stanie się zbędny.
  5. Kontroluj, co mówisz. Zamiast: „już możemy wracać do domu”, powiedz: „teraz możemy iść do domu”. To niby niewielka różnica, a jednak pierwsze zdanie ma negatywny wydźwięk.
  6. Nie wymuszaj na dziecku, żeby zaraz po przyjściu do domu opowiedziało, co wydarzyło się w przedszkolu – to powoduje niepotrzebny stres.
  7. Jeśli dziecko przy pożegnaniu płacze, postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał je do przedszkola tata lub inna osoba, która zna twoje dziecko.
  8. Nie okazuj negatywnych emocji: nie płacz, nie wracaj pod drzwi, gdy słyszysz, że twoje dziecko płacze. Takie zachowania u dziecka rozpoczynającego dopiero funkcjonowanie poza środowiskiem rodzinnym są zupełnie normalne! Kiedy jednak zobaczy, że rodzic czuje się niepewnie, pozostawiając je w przedszkolu, będzie miało wrażenie, że dzieje się coś złego, a to spotęguje jego stres.

Wszystkie wątpliwości lub pytania kieruj do nauczyciela. To osoba, która spędza z dzieckiem większość dnia, więc doskonale je zna i jest kompetentna w swoim zawodzie. Na pewno uzyskasz pomoc i osiągniesz porozumienie. Dziecko, widząc, że rodzice rozmawiają z nauczycielem, czuje się bezpieczne.

Na zakończenie psychoanalityk Donatella Caprioglio proponuje określone postępowanie, aby separacja dziecka z rodzicami przebiegała prawidłowo:

„Dziecko musi pójść z rodzicami do przedszkola, gdzie spotyka nauczycielkę. Rodzice mówią dziecku: to jest twoje miejsce i twoja pani. Trzeba rozmawiać w obecności dziecka z nauczycielką, w sposób symboliczny udzielając jej zgody na zajęcie się dzieckiem.

Trzylatek jest gotowy do separacji, chociaż przeżywa strach, że będzie porzucony. Co robić ze strachem? Jest to część naszego życia, nie możemy go wyeliminować. Matka musi nazwać uczucia dziecka: boisz się, że cię porzucę. Zapewniam cię, że po ciebie wrócę. Podobnie może powiedzieć nauczycielka o mamie: boisz się, że mama cię porzuci. Zapewniam cię, że wróci po ciebie.

Szanujemy odczucia i emocje dziecka. Nie mówimy: nie bój się, bo jest to rada albo rozkaz. Kiedy dorosły okazuje dziecku zrozumienie, wtedy bierze jego niepokój na siebie. W języku psychologicznym nazywamy to kontenerowaniem uczuć dziecka. Dorosły nie osądza, nie kontroluje, nie musi szukać rozwiązania niepokoju.”

 

Bibliografia:
Brzezińska A. I. (1991). Adaptacja dziecka do przedszkola – rola nauczycielki w uczeniu się pokonywania trudności przez dziecko [w:] Z badań nad warunkami adaptacji dzieci trzyletnich do przedszkola. M. Kąkol (red.). Szczecin: ODN.
Caprioglio D. (2000). Moja droga od patologii dziecięcej do uczuciowości wyższej, Materiały z Konferencji Fundacji „Zielone Domy”.
Lubowiecka J. (2001). Trudności dziecka w przystosowaniu się do przedszkola [w:] Wychowanie w Przedszkolu, nr 6/2001.
Sochaczewska G. (1985). Czynniki warunkujące przystosowanie dziecka do przedszkola [w:] Studia Pedagogiczne, t. XLVIII.
http://www.ppp12.waw.pl/artykuly/142-psychologiczne-aspekty-adaptacji-dziecka-do-przedszkola

 

Warto tu zajrzeć:
https://tylkodlamam.pl/adaptacjaprzedszkolna/
https://tylkodlamam.pl/jak-przygotowac-dziecko-do-przedszkola/

dr Marta Majorczyk autor artykułu

Reklama

Polecamy!