oMatko!

Magazyn świadomych rodziców

Zdrowie i uroda

oMatko! Niemowlę u logopedy?

Często zadajemy sobie pytanie, kiedy powinniśmy udać się z naszym dzieckiem do logopedy. W naszym społeczeństwie istnieje przekonanie, że logopeda to osoba ucząca jedynie prawidłowej wymowy, tak więc wizyta u niego dotyczy dzieci mówiących, najczęściej w wieku przedszkolnym lub nawet szkolnym. Krążące wśród nas mity często przyczyniają się do tego, że rodzice na pierwszą konsultację logopedyczną z dzieckiem trafiają zbyt późno. W takim razie kiedy powinniśmy pomyśleć o takiej wizycie? Na co należy zwrócić uwagę u swojego niemowlaka?

Podstawowymi warunkami wpływającymi na rozwój mowy naszego dziecka w pierwszych miesiącach życia są tzw. umiejętności prymarne tj. przebieg funkcji pokarmowych, oddychanie i połykanie. To fundament, od którego bardzo wiele zależy. Każda matka powinna zwrócić uwagę już w pierwszych dniach, tygodniach życia swojego malucha, jak przebiega karmienie piersią lub butelką, zaczynając od znalezienia wspólnej, wygodnej i bezpiecznej pozycji, w której głowa malucha znajduje się wyżej niż reszta ciała. Należy pamiętać, że pozycja leżąca podczas karmienia nie jest bezpieczna dla dziecka, może grozić np. zachłyśnięciem, jak również nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi ustno-twarzowemu. Podczas ssania piersi czy butelki zawsze zwracajmy uwagę, jak nasze dziecko się zachowuje, czy ssanie jest efektywne, czy maluch nie pręży się, nie wypycha piersi/butelki językiem, czy nie pojawiają się trudności z objęciem ustami brodawki lub smoczka w butelce. Czy dziecko nie połyka zbyt dużej ilości powietrza, nie zachłystuje się pokarmem lub czy pokarm nie ulewa się nosem? Jeśli pojawiają się któreś z wymienionych objawów, należy skonsultować się z logopedą lub neurologopedą, który sprawdzi, co jest przyczyną takich problemów.

Kolejnym istotnym krokiem w rozwoju naszego dziecka jest okres między 4. a 6. miesiącem życia, kiedy to otrzymujemy zgodę od pediatry na poszerzenie diety naszego dziecka i stajemy przed nowym wyzwaniem – karmieniem z łyżeczki. Udając się do sklepu, zastanawiamy się, jaką kupić łyżeczkę. Na co tak naprawdę powinniśmy zwrócić uwagę? Na firmę, kolor, wielkość, a może nie ma to większego znaczenia? Nic bardziej mylnego. Dobór akcesoriów do karmienia ma istotny wpływ na jakość poboru pokarmów. Nie kierujmy się firmą czy wyglądem, nie wybierajmy pierwszej łyżeczki z brzegu. Zwróćmy uwagę na jej wielkość oraz kształt. Łyżeczka powinna być mała, płaska i twarda. Zbyt duża, głęboka czy miękka nie spełni swojej funkcji. Należy pamiętać, że technika podawania pokarmów z łyżeczki rzutuje na prawidłową pracę warg oraz całej jamy ustnej. Nie należy wycierać łyżeczki pionowo o górną wargę, wlewać pokarmu do gardła, karmić dziecka w szybkim tempie, podając łyżeczkę za łyżeczką i nie czekając aż dziecko połknie wcześniejszą porcję. Co najważniejsze – nie należy karmić dziecka przed telewizorem. Dlaczego? Dzieci takie nie budują w mózgu prawidłowej mapy dotyczącej pobierania pokarmu, nie są skoncentrowane na jedzeniu, bo swoją uwagę skupiają na migającym ekranie. Jeśli dziecko wypycha łyżeczkę językiem, wypluwa pokarm z jamy ustnej lub przytrzymuje go, ma problemy z połknięciem, często się krztusi, wygina się lub płacze, to informacja, że należy zasięgnąć porady logopedy. Logopeda pokaże, co należy zmienić, jaka powinna być technika podawania pokarmu z łyżeczki, dobierze sposób adekwatny do potrzeb małego pacjenta.

Kolejny etap, podczas którego powinniśmy być uważni, to odgryzanie pokarmów. Pojawia się między 8. a 10. miesiącem życia i związany jest z wyrzynaniem się siecznych zębów mlecznych. Pamiętajmy, by oswajanie z jedzeniem zaczynać zawsze od miękkich pokarmów stałych, stopniowo przechodząc do twardszych. Na początku dziecko powinno być wspomagane przez osobę dorosłą. Zawsze je obserwujmy, pamiętając o zachowaniu bezpiecznej pozycji. Samodzielne trzymanie pokarmu do odgryzania pojawi się wraz z rozwojem manipulacji i koordynacji wzrokowo-ruchowej. Co powinno zaniepokoić rodzica? Trudności w odgryzaniu, które mogą wynikać z zaburzeń strukturalnych, np. wada zgryzu, kompensacyjne wykorzystanie bocznych zębów do odgryzania lub odrywanie pokarmów zamiast odgryzania. Należy unikać podawania tylko pokarmów porcjowanych, stracimy bowiem pole do obserwacji. Kolejny krok to gryzienie, czyli zmiana konsystencji pokarmu, który da się łatwo rozdrobnić i rozkruszyć (np. biszkopt, chrupek, chleb) przy użyciu zębów. Gryzienie to pierwsza funkcja lateralna-boczna, która wykorzystuje zęby trzonowe. Doprowadza do zmiany pokarmu stałego w papkę, tak by mógł on zostać połknięty. Ostatni i jednocześnie najtrudniejszy element to żucie. Wymaga ono najwyższej koordynacji mięśniowej i najdłuższego czasu obróbki pokarmów. Dotyczy produktów, których nie pogryziemy, takich jak mięso czy wędliny. Kiedy powinnyśmy udać się do logopedy? Jeśli zaobserwujemy u dziecka wypluwanie pokarmu grudkowanego, krztuszenie się, często pojawiający się odruch wymiotny.

Kiedy maluch opanował pobieranie pokarmu z łyżeczki, około 9. miesiąca życia przychodzi moment na kolejny ważny krok, często pomijany przez rodziców, a mianowicie naukę picia z otwartego kubka. Na tym etapie najczęściej postanawiamy wprowadzić dziecku kubek typu „niekapek”, myśląc, że to krok dalej od butelki ze smoczkiem. Zupełnie błędnie, bo dziecko, używając kubków z ustnikami, dalej pozostaje bliżej funkcji ssania niż picia. To moment na otwarty kubek. Naukę pojenia należy rozpocząć od ustalenia prawidłowej, pionowej pozycji z jednoczesną kontrolą głowy, która nie może być odchylona ani do przodu, ani ku tyłowi. Na początku wskazane jest podawanie bardziej gęstych płynów, typu kaszka, musy owocowe, które będą wymagały wolniejszego przesuwania się ich wewnątrz jamy ustnej. Stopniowo można przechodzić do bardziej rozcieńczonych płynów. W początkowym okresie dziecko wymaga znacznej pomocy, często oblewa się, ale wraz z wiekiem zaczyna doskonalić technikę picia z otwartego kubka, tak aby miedzy 14,5. a 20. miesiącem życia osiągnąć samodzielność w tym zakresie. Na co zwrócić uwagę? Czy dziecko aktywizuje górną wargę, czy nie wkłada języka do kubka lub pod kubek, czy się krztusi. Jeśli obserwuje się takie trudności, należy pomyśleć o wizycie u specjalisty.

W ocenie logopedycznej bardzo istotnym elementem jest diagnoza typu oddychania. Na co w tym wypadku powinien zwrócić uwagę rodzic? Przede wszystkim, czy dziecko podczas spania, jazdy w wózku lub zabawy ma domknięte usta, czy oddycha nosem? Czy często się ślini, a ząbkowanie już minęło? Jeśli po obserwacji okaże się, że wargi pozostają rozchylone, język ułożony jest między dziąsłami, a nawet pojawia się w okolicy warg, może to świadczyć o wiotkości mięśni, tzw. hipotonii mięśniowej okolicy oralnej, częstych infekcjach górnych dróg oddechowych, czasem alergii. Zazwyczaj okazuje się, że zbyt długie korzystanie ze smoczka również przyczynia się do dysfunkcji oddechowej. Oczywiście w wielu przypadkach istnieją również anatomiczne przyczyny trudności w oddychaniu nosem. Zaliczamy do nich np. skrzywienie przegrody nosa, polipy, przerost migdałów podniebiennych lub/i przerost migdała trzeciego. Bez względu na przyczynę występowania dysfunkcji oddechowej nie należy zostawiać dziecka bez pomocy. Specjalista pokaże ćwiczenia kształtujące nawyk oddychania nosem, stymulacje w obrębie twarzy regulujące napięcie mięśniowe.

Kolejnym bardzo istotnym elementem są tzw. parafunkcje, czyli bezwiedne wykonywanie w obrębie jamy ustnej szkodliwych, nienależących do fizjologicznych, stereotypowych, nawykowych czynności. Do najbardziej szkodliwych parafunkcji w pierwszym etapie życia zaliczamy nieodżywcze ssanie smoczka po 1. roku życia, ssanie palca, pieluszki, koca (konsekwencjami są: wada zgryzu, wysoko wysklepione podniebienie, a w perspektywie wada wymowy).

Czynności prymarne i artykulacja odbywają się we wspólnej przestrzeni orofacjalnej. Zmiana jednej czynności wpływa na warunki rozwoju innych umiejętności pojawiających się w tym obszarze. Środowisko rozwoju artykulacji jest więc dynamicznie modelowane. Artykulacja jest czynnością zespołu ustno-twarzowego, co oznacza, że dziecko w późniejszym etapie swojego rozwoju korzysta z zebranych doświadczeń z wcześniejszego okresu. Dlatego tak ważne są prawidłowe wzorce ruchowe związane z jedzeniem, piciem i oddychaniem.

Podsumowując: kiedy powinnyśmy udać się do logopedy? W każdym momencie życia dziecka, gdy coś nas zaniepokoi. Zawsze lepiej skonsultować się ze specjalistą niż w późniejszym etapie korzystać z regularnej terapii.

Agata Buczek autor artykułu

Reklama

Polecamy!