oMatko!

Magazyn świadomych rodziców

Moda / Trendy

Na początku zawsze jest idea / Saffa

Finalna forma biżuterii jest wynikiem przemyślanej i konsekwentnej drogi projektowej. Na początku jest idea, następnie szukanie drogi i sposobu jej realizacji, konkretyzowanie formy przekazu i w końcu, osiągniecie celu, jakim jest wywołanie u odbiorcy refleksji, uśmiechu, a czasem nawet elementu zaskoczenia.

Rozmowa Mileny Bekalarskiej z Martą Szafraniec, twórczynią marki Saffa.

 

Milena Bekalarska: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z projektowaniem biżuterii i dlaczego nie są to np. ubrania? Co było zanim powstała Saffa?

Marta Szafraniec: Zaczęłam, tak jak wiele małych dziewczynek, malując szklane karafki farbami do szkła, szyjąc ubranka dla lalek i robiąc niezliczone prezenty dla swoich rodziców, „przerabiając” (nie chcę powiedzieć „niszcząc”) rzeczy, które wybrali i kupili dla siebie. Mój ulubiony „projekt” z lat dzieciństwa to modernizacja/przeprojektowanie i spersonalizowanie skórzanej aktówki mojego taty za pomocą niebieskiego długopisu (rok 1989, wiek – 5 lat 🙂 ). Wielkie imię „Jurek” na walizce nadało jej nowy wymiar i z pewnością zasadniczo zmieniło funkcję przedmiotu. Muszę zdradzić, że moje zabawki miały się tam lepiej niż nudne dokumenty taty. To, i kilka innych rzeczy w moim życiu, doprowadziło do skończenia przeze mnie wzornictwa przemysłowego na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 2009 roku, w wyniku konkursu, wyjechałam do Berlina i zaczęłam pracować dla niemieckiej marki Spreeglanz. Przesunęłam w czasie obronę dyplomu magisterskiego i pojechałam po spory zastrzyk wiedzy, inspiracji i motywacji do działania w obszarze projektowania biżuterii. Wróciłam. W ramach pracy magisterskiej zaprojektowałam kilka elementów ślubu i wesela przyszłości – parę sukienek ślubnych, obrączki oraz elementy graficzne. Krótko po obronie dyplomu powstała Saffa.

 

Mówisz, że proces twórczy zaczyna się od idei. Czym się inspirujesz i jak wygląda proces projektowania? 

Jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi, inspirować może wszytko. Czasami są do rzeczy zwyczajne, codzienne i z pozoru nieciekawe, czasem miejsce, np. miasto i jego historia, architektura lub kuchnia. Tak powstał projekt palca do robienia dziurek w kluskach śląskich. Ostatnio jednak najbardziej inspirują mnie ludzie i ich działania. Bardzo sobie cenię współprace z innymi artystami/twórcami… To ludzie, nawet jeśli kompletnie inni, najbardziej mnie mobilizują i napędzają. Myślę, że to dlatego, że w ramach współpracy zapraszają mnie do swojego unikalnego i niepowtarzalnego świata.

 

Kim jest „Twoja klientka”? Czy klienci doceniają Twoje odważne projekty, czy częściej sięgają po klasyczne modele? 

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Klientki są bardzo różne. Widzę przykładowo spore różnice w wybieranej biżuterii, w zależności od kraju, z którego przychodzi zamówienie. Lubię klientki oraz klientów, którzy doceniają moją prace i podążają za tym, co im zaproponuję. Ciekawie jednak jest trafić na klienta wymagającego, który oczekuje ode mnie bardzo indywidualnego podejścia. Obsługuję nie tylko klientów indywidualnych, ale także galerie, sklepy oraz instytucje. To bardzo różne podejścia, różne potrzeby i rodzaj współpracy. Takie zróżnicowanie jest cenne!

 

Jesteś zapracowaną osobą. Saffa to nie jedyna marka, którą się zajmujesz. Zdradź, jak zarządzasz swoim czasem na co dzień. 

Taka to jest cudowna specyfika pracy projektanta… Nie mam konkretnej i niezawodnej recepty na zarządzanie swoim czasem. Jak się ma dzieci, to im więcej sobie człowiek zaplanuje, tym więcej ma potem do odwołania :). Jeśli dzieci nie zadecydują inaczej, to tworzę powszechnie już chyba używane listy zadań, wyznaczam cele i czasem pokuszę się o określenie terminu. Jeśli nie udaje mi się zrealizować czegoś w planowanym terminie, powtarzam sobie, że na obecnym etapie mojego życia nie liczy się tempo, a odpowiedni kierunek.

 

Jakie masz plany na przyszłość?

Kolejne inspirujące współprace, ciekawi ludzie i nowe materiały. Wszystko będzie można zobaczyć m. in w mojej katowickiej pracowni, na stronie www.saffa.pl i Facebooku oraz Instagramie.

 

Pozostaje mi życzyć powodzenia i trzymać kciuki! Efektów będę szukała na Instagramie :).

Dziękuję!

 

 

 

fot. Facebook @saffa, Marta Chrobak

Milena Bekalarska autor artykułu

Reklama

Polecamy!